KATALOG WYPOŻYCZALNI DLA DOROSŁYCH

Przeszukiwanie katalogu po indeksie: 

Wyświetlonych zostanie max na stronie: 

opisów

               


Bez litości i przebaczenia
LDR
02934nam a2200397 i 4500
001
n 20191115085340028956
003
_ _
MATEO_Group
005
20191122092144.0
008
191115s2019 pl |000 1 pol c
020
_ _
a 9788381476836
035
_ _
a MD..20191115085340028956.
040
_ _
a POL d GRJ_WAR
041
0 _
a pol
046
_ _
k 2019
100
1 _
a Leszczyński, Mariusz c (pisarz). e Autor
245
1 0
a Bez litości i przebaczenia / c Mariusz Leszczyński.
260
_ _
a Gdynia : b Novae Res-Wydawnictwo Innowacyjne, c copyright 2019.
300
_ _
a 350 stron ; c 21 cm.
336
_ _
a Tekst b txt 2 rdacontent
337
_ _
a Bez urządzenia pośredniczącego b n 2 rdamedia
338
_ _
a Wolumin b nc 2 rdacarrier
380
_ _
a Książki
380
_ _
a Proza
386
_ _
a Literatura polska m Przynależność kulturowa
388
1 _
a 2001-
648
_ 4
a 2001-
650
_ 4
a Seryjni zabójcy
650
_ 4
a Porwanie
650
_ 7
a Śledztwo i dochodzenie
651
_ 4
a Nowy Jork (Stany Zjednoczone)
655
_ 4
a Kryminał
655
_ 7
a Powieść sensacyjna
920
_ _
a 978-83-8147-683-6
970
_ _
a Zemsta jest rozkoszą bogów, sprawiedliwość jest ułudą, zapłatą jest śmierć.Seria brutalnych zabójstw kobiet zdaje się nie mieć końca. Prowadzone przez detektywa Cane`a śledztwo utknęło w martwym punkcie, a ofiar wciąż przybywa. Nieoczekiwanie sprawa nabiera tempa, gdy kilkuletni chłopiec, Jon Belly, znika bez śladu, a do byłego agenta DEA, Jona Miltona, dociera niezwykła przesyłka.Co wspólnego z morderstwami ma jeden z nowojorskich policjantów, Jeremy Robertson? Czy uda się uratować chłopca? Jak bardzo musi nienawidzić kobiet człowiek, który torturuje je w tak okrutny sposób?Wkrótce okaże się, że w tej rozgrywce nie ma wygranych, a detektyw Cane musi jak najszybciej oddzielić wrogów od przyjaciół. Czas zdecydowanie nie gra z nim w jednej drużynie."- Kto tam? - zawołał z wyraźnym przerażeniem, naciągając kołdrę pod samą brodę.Nastała chwila ciszy.- Jeremy, jesteś już? Nie rób tak, bo się boję! - zawołał chłopiec.Ciarki przeszyły jego małe ciałko. Chrobotanie znowu wzmogło się na sile i Jon wiedział już, że musiał wstać i przepędzić te straszne zmory, których tak bardzo się bał.- Won stąd, ty brzydki cieniu! - krzyknął, patrząc w szparę pod drzwiami, w której pojawiały się dziwne kształty.- Ha, zabawny jesteś - zaśmiał się na głos osobnik za drzwiami. Po czym dodał: - Mały, otwieraj już, bo nie mam za wiele czasu!Jon zaniemówił i naciągnął na siebie kołderkę, zakrywając się nią szczelnie po same uszy. Jego ręce stały się lodowate. Czuł, że brakowało mu oddechu.Kto to jest? Kto jest w moim domu?"Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
980
_ _
a 821.162.1-3

Pobierz rekord w formacie ISO2709