KATALOG WYPOŻYCZALNI DLA DOROSŁYCH

Przeszukiwanie katalogu po indeksie: 

Wyświetlonych zostanie max na stronie: 

opisów

               


Zakopane: nie ma przebacz
LDR
03068nam|a2200241|i|4500
001
n 20140423152038086262
005
20140423152038.0
008
140423s2014____pl_|||||_|||||000|||pol_d
020
_ _
a 9788376422916
040
_ _
a MGBPW
100
1 _
a Młynarska, Paulina d (1970- ). 1 n 01037236
245
1 0
a Zakopane: b nie ma przebacz / c Paulina Młynarska, Beata Sadowska-Zielińska.
260
_ _
a Bielsko-Biała: b Wydawnictwo Pascal, c 2014.
300
_ _
a 270 s: b fot : c 24 cm.
504
_ _
a Bibliogr. s. 269.
651
_ 7
a Zakopane (woj. małopolskie) 2 JHP BN
655
_ 7
a Wydawnictwa popularne 2 JHP BN
700
1 _
a Sadowska-Zielińska, Beata.
710
2 _
a Wydawnictwo Pascal. 1 n 2006046332
920
_ _
a 978-83-7642-291-6
970
_ _
a Zabawny, barwny, wielowymiarowy, momentami sarkastyczny opis górskiej stolicy Polski - Zakopanego. Autorki, nie bacząc na konsekwencje, opisują prawdziwą góralską naturę.Sporo miejsca poświęcają podhalańskiej kulturze, dorocznym obrzędom czy magii bacowskiej. Opowiadają o ludziach, którzy odegrali kluczowe role w życiu Zakopanego: Witkacym, Rafale Malczewskim, Zofii Stryjeńskiej, Karolu Stryjeńskim. Nie zabrakło rozdziału o kobietach w życiu Witkacego - matce, żonie i licznych kochankach.Autorki zdecydowały się także (czasem z przymrużeniem oka) poruszyć tematy bolesne i przynoszące ujmę zarówno ceprom, jak i góralom: karygodne zachowanie niektórych gości, kombinatorstwo i niesławną chciwość części góralskich gospodarzy, tragiczne zarządzanie przestrzenią miasta i dopełniające obrazu zniszczeń samowole budowlane.Nie bacząc na osobiste ryzyko, autorki próbują uratować oryginalną, niepowtarzalną góralszczyznę oraz ocalić tatrzańską atmosferę znaną z wierszy Kasprowicza i Tetmajera.W tytułowym "nie ma przebacz" nie ma słowa przesady. Obie autorki rozdają razy na prawo i lewo. Ale nie na oślep. Dostaje się góralom za irytującą góralskość, ceprom za podlaną litworówką ceperskość. W dodatku fascynujące artystyczno-damsko-męskie podróże po dwudziestoleciu, imponujące macierzyństwo w śniegu zakopane i straszliwe Zakopane samowolą budowlaną stojące. Obawiam się, jak one na te Krupówki wrócą? Czy "księżyc nad Kościeliskiem" jeszcze dla nich zaświeci? Niechby nawet światłem odbitym.Autorki tej książki ciągle wierzą w Zakopane. Piszą o nim z pasją bezkompromisowych reporterek i zakochanych na zabój dziewczyn i matek. Ja sentyment do stolicy Tatr utraciłem. Znikł za budami, billboardami, góralskimi architektonicznymi gargamelami, rozpadającymi się zabytkowymi chałupami i dziesiątkami burdeli. Rozpuścił w ohydnym jedzeniu i ogólnej tandecie. Autorki opisują to wszystko z bezwzględnością i krytyczną pasją. Ale nie tracą nadziei, że duch dawnego górskiego zdrojowiska jeszcze tam powróci. Jeśli jechać dziś do Zakopanego to tylko z książką Pauliny Młynarskiej i Beaty Sabały-Zielińskiej.
980
_ _
a 913(438)

Pobierz rekord w formacie ISO2709