KATALOG WYPOŻYCZALNI DLA DOROSŁYCH | |||||||||||||||
Żona Beduina
| LDR | 03081nam 2200337 4500 | |
| 001 | n 20111027102520001402 | |
| 005 | 2011-10-27 | |
| 008 | 110405s2011----pl-a----------000-0-pol d | |
| 020 | a 9788361171362 | |
| 040 | a WA Oc c WA Oc d WA Oc d WA B | |
| 041 | a pol h eng | |
| 100 | a Van Geldermalsen, Marguerite. | |
| 245 | a Żona Beduina / c Marguerite van Geldermalsen ; przetł. [z ang.] Teresa Tomczyńska. | |
| 246 | a Married to a Bedouin i Tyt. oryg.: | |
| 260 | a Kraków : b Spółka Imprint, c [2011]. | |
| 300 | a 324, [1] s., [4] k. fot. : b il. kolor. ; c 22 cm. | |
| 490 | a Historie prawdziwe | |
| 500 | a Data wyd. wg | |
| 500 | a Na okł.: Przenieś się do mojej jaskini - poprosił. Przeniosłam się. Na 25 lat. | |
| 600 | a Van Geldermalsen, Marguerite 2 JHP BEM | |
| 600 | a Mohammad, Abdallah Othman 2 JHP BEM | |
| 650 | a Beduini x kultura y od 1945 r. 2 JHP BN | |
| 651 | a Małżeństwo z Jordania y od 1945 r. 2 JHP BN | |
| 651 | a Petra (Jordania ; miasto dawne) y od 1945 r. 2 JHP BN | |
| 655 | a Pamiętniki nowozelandzkie y od 1945 r. 2 JHP BN | |
| 700 | a Tomczyńska, Teresa. e Tł. 1 n 2007056626 | |
| 830 | a Historie Prawdziwe - Imprint | |
| 920 | a 978-83-61171-36-2 | |
| 970 | a I zabrali nas z zakurzonego i hałaśliwego namiotu w niewyobrażalnie piękne miejsce. Poszłyśmy za nimi do wąwozu oddalonego o jakąś minutę drogi od obozowiska i tam trafiliśmy na ukryte w krzakach oleandrów tajne przejście do innego świata. Ręcznie kuty w skale korytarz zawiódł nas wprost do złotej doliny z piaszczystym podłożem i sterczącymi nad nią skałami. To było jak przejście przez drzwi szafy z dziecięcych baśni. Od czasu do czasu dochodził nas huk weselnych wystrzałów na wiwat, ale na ogół panowała cisza. (...) kiedy Muhammad wiódł nas poprzez skaliste, zarośnięte krzewami oleandrów kaniony, zakochałam się w nim na zabój. Nie wiem, dlaczego podczas naszego pierwszego spotkania nie zauważyłam jego delikatnego uśmiechu i zmrużenia oczu, które teraz mnie zachwycały. (...) Żadnej polityki czy filozofii: tylko cudowny mężczyzna, który zaczynał dzień od modlitwy, błagając, aby był z niego dumny nie tylko Bóg, ale także rodzice, a potem pełen radości wychodził do pracy lekkim krokiem, potrząsając frędzlami mindila. Ja natomiast robiłam to, na co miałam ochotę... Czułam się po prostu szczęśliwa. (fragment) | |
| 980 | a 392-058.833:929A/Z](569.5)"1945/"A/Z |