Poruszająca historia polskich sierot przygarniętych przez maharadżę o wielkim sercu.Gdy we wrześniu 1939 roku wojska radzieckie wkroczyły do Polski, tysiące obywateli deportowano do obozów pracy przymusowej w ZSRR. W roku 1941 Stalin wydał zgodę, by osierocone polskie dzieci wyjechały ze Związku Radzieckiego. Poruszony ich tragicznym losem Maharadża z Nawanagaru, Jam Saheb Digvijaysinhji, otworzył drzwi swego stanu i w Balachadi, nieopodal swojej letniej rezydencji, stworzył im nowy dom. Przyjmując je pod swój dach powiedział dzieciom: Nie uważajcie się za sieroty. Jesteście teraz Nawanagaryjczykami, ja jestem Bapu, ojciec wszystkich mieszkańców Nawanagaru, w tym również i wasz.
UKD:
929
UWAGI:
Zawiera fragmenty pamiętnika Franciszka Herzoga. Bibliogr. s. 341-344.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Kiedy w czerwcu 2012 roku Jerzy Pilch zasiada do pisania drugiego tomu dziennika, Polska wylega na stadiony i w nieznośnym upale przeżywa rytualne porażki drużyny narodowej. Podobny spektakl byłby doskonałym pretekstem dla wytrawnego filozofa polskiej piłki nożnej, którym Jerzy Pilch niewątpliwie jest. Tymczasem pisarz przybiera bardziej osobisty ton: odwraca się plecami do telebimów na sąsiednim placu Defilad i w mieszkaniu na Hożej konfrontuje się ze wzmożeniem rzeczy ostatecznych. Coraz intensywniej i namiętniej przebywa ze sobą, sam na sam. Rzadsze stają się wizyty na mitycznym Śląsku. Otwarcie pisze o duchu i walce z własnym ciałem. O lęku przed nieobudzeniem się i koszmarem zapomnienia ojczystego języka. O uroczysku, z którego pochodzi, i o życiu wiecznym. Bablu, Dostojewskim, Nietzschem i o żalu nad ostatnim papierosem - bo to ten naprawdę ostatni. Wybuchowa mieszanka ironii i żartu, połączona z przeczuciem nieuniknionej, ale i na swój sposób wyzwalającej utraty kontroli nad własnym ciałem czynią "Dziennik" frapującą i nieprzewidywalną lekturą. Bo co tak naprawdę zostało? "Bóg i piłka nożna". Ponad wszystko, "Dziennik" to prawdziwa rozkosz obcowania z Pilchowską frazą w sensie ścisłym.
UKD:
821.162.1(091) Pilch J.:929 Pilch J.
UWAGI:
Bibliogr. Indeks.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Na drodze życia spotykamy różnych ludzi. Wśród nich są tacy, którymi się zachwycamy: piękni, zgrabni, znani, utalentowani. Dzięki nim nasze dni stają się jaśniejsze. Są też ludzie bardzo dobrzy, mądrzy, którzy stają się naszymi autorytetami i pomagają nam - jak drogowskazy - wybierać szlaki. Czasem zaś mamy szczęście poznać kogoś takiego jak Monika Kuszyńska. Ta piękna, delikatna i wspaniała Wokalistka - bez słów, swoim życiem, walką z przeciwieństwami losu - pomaga nam w najtrudniejszych sytuacjach. Monika jest moim Skarbem i Lekarstwem. Jej łagodność, siła, cierpliwość oraz uśmiech dają mi siłę. Wierzę w to, że nie ma rzeczy niemożliwych, że życie zawsze może być piękne, a człowiek niezłomny. Monika to mój Autorytet, najpiękniejsza Gwiazda na moim niebie. Dziękuję Ci, Moniczko, że jesteś. I codziennie przesyłam Ci moją dymną energię, a także najlepsze myśli. Anna Dymna
UKD:
78.071.2(438) 316.344-056.26(438) 929 Kuszyńska M.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Książka Elżbiety Baniewicz pozwala poznać życie prywatne i karierę aktorki, ale też przyjrzeć się, jak kształtowała się jej książka. szlachetna postawa wobec innych, co zaowocowało stworzeniem Fundacji "Mimo Wszystko" i cyklem telewizyjnych przejmujących programów telewizyjnych Spotkajmy się.Niezwykła droga kariery, wielkie postaci teatru i filmu, które ją kształtowały; dramatyczne życie i umiejętne dążenie do odnalezienia harmonii i sensu w służeniu innym - to ANNA DYMNA.Książka - bardzo bogato ilustrowana - daje też doskonały obraz epoki: najlepszych lat polskiego teatru i jego wybitnego ośrodka, jakim od lat jest Stary Teatr w Krakowie (z którym przez całe zawodowe życie jest związana) oraz Teatru Telewizji, dzięki któremu do dziś możemy oglądać wybitne role Anny Dymnej.
UKD:
91.071.2+792.071.2:929-052A/Z](438)"1944/..." ...
DOSTĘPNOŚĆ:
Została wypożyczona Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
WYPOŻYCZYŁ:
Nr karty: 002316 od dnia:2020-11-06 Wypożyczona, do dnia: 2020-12-31
Publikacja Jerzego Mireckiego jest owocem długoletniego trudu, jaki włożył w zebranie, opracowanie i udostępnienie czytelnikom relacji dzieci, które uczestniczyły w Powstaniu Warszawskim bądź tylko patrzyły oczami dziecka na obraz tragedii walczącej, płonącej i burzonej Warszawy. Zbiór relacji zawiera nie tylko wspomnienia ówczesnych dzieci Warszawy, ale też relacje o dzieciach - tak jak je zapamiętali dorośli żołnierze Powstania. Publikacja zawiera kilkadziesiąt relacji, złożonych autorowi przez osoby, które przeżyły Powstanie, rozsiane dziś po całym świecie. Intencją autora było ocalenie tych wspomnień od zagłady i udostępnienie ich innym "powstańczym dzieciom", jak również dzieciom tych dzieci, ich synom, córkom i wnukom.
UKD:
94(438).082.218 929-051(438)"19"
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Autor jako ofiara stalinowskiego terroru opisuje dzieciństwo spędzone w Gułagu dla dzieci."Przyszli po nich nad ranem, pewnego sierpniowego dnia 1937 roku. Skończyło się oczekiwanie w niepewności. W ciągu kilku miesięcy los moich rodziców zostanie przypieczętowany.Odpowiedź na pytanie: jak do tego doszło? - będzie jednym z wątków moich wspomnień. Dlaczego moja matka i ojciec związali się z ruchem, który jego zaprowadził 19 grudnia 1937 roku nad rów straceń w Butowie pod Moskwą, a ją wysłał na osiem lat do łagrów na północy Rosji? Moje wspomnienia dotyczą w większości nieznanego lub raczej zapomnianego Gułagu - Gułagu dzieci. A taki istniał i w nim to właśnie spędziłem pierwsze siedem lat życia. Czas oddać głos tym najmłodszym, anonimowym ofiarom stalinowskiego terroru.Z wiekiem jestem ostrożniejszy w rekomendowaniu dobrej literatury. Znam wiele książek, w których opisano losy więźniów Gułagu, ale żadna nie wywarła na mnie takiego wrażenia, jak wspomnienia Juliana Bettera ukazujące dramat najmłodszych więźniów Stalina. Chłodny, niemal matematyczny opis dzieciństwa, które ukradli mu bolszewicy, jest tak wstrząsający, że nawet kamienie powinny uronić łzy."Kjell Albin Abrahamsson, wieloletni korespondent szwedzkiego radia i telewizji w Polsce i w Związku Radzieckim
UKD:
94(438).082.5 94(47+57)"19" 929-051(438)"19"
UWAGI:
Indeks.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Witold Gombrowicz ; red. nauk. tekstu Jan Błoński ; [teksty i noty edytorskie oprac. Janina Bahr [et [>>] al.] ; uwagi interpretacyjne napisał Jerzy Jarzębski].
"Dziennik“ Pilcha czyta się jak jego powieści. To narracja, w której znajdziemy Adama Małysza i lekturę Biblii, "Avatara“ i Joyce?a, matkę i ojca, Kraków i Warszawę, katolików i ewangelików, w końcu, rzecz jasna, piłkę nożną. “Całymi latami marzyłem o byciu literackim urzędnikiem, a przyrosła mi cyganeryjna gęba lekkoducha, bankietowicza i Bóg wie kogo".
UKD:
929-051"19"A/Z
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni