"W Afryce nie szukałem przygód, nie polowałem na słonie i nie kopałem diamentów - pisze Kapuściński we wstępie. - Byłem korespondentem Polskiej Agencji Prasowej i miałem pisać o tym, co tam na miejscu zasłyszałem czy zobaczyłem, o tym, co się tam działo. A działo się wtedy wiele. Spędziłem w Afryce blisko sześć lat w jej najbardziej burzliwym i niespokojnym okresie, zresztą pełnym dobrych - choć czasem za łatwych - nadziei. Był to przełom dwóch epok - kończył się kolonializm, zaczynała się niepodległość. "
To jedno z najwybitniejszych świadectw dekolonizacji Afryki w literaturze światowej. (z "Posłowia" Jana J. Milewskiego)
Bestseller 1993 roku, tłumaczony na całym świecie. "Imperium" to bodaj najwybitniejsze dokonanie indywidualnego, pełnego inwencji stylu reportażu Kapuścińskiego, będącego niedościgłym wzorem dla największych dziennikarzy dzisiejszych czasów; ukazuje uchwycony na gorąco, w pełnych wielorakich znaczeń przybliżeniach, proces rozpadu Związku Radzieckiego - ostatniego imperium kończącego się stulecia. Książka ta składa się z trzech części: Część I nazywa się "Pierwsze spotkania (1939-1967)" i jest relacją z moich dawnych pobytów w Imperium. Opowiadam w niej o wkroczeniu wojsk sowieckich do mojego miasteczka na Polesiu (dziś jest tam Białoruś), o podróży przez zaśnieżoną i bezludną Syberię, o wyprawie na Zakaukazie i do republik Środkowej Azji, a więc do obszarów b. ZSRR pełnych egzotyki, konfliktów i osobliwej, pełnej emocji i sentymentów atmosfery. Część II nazywa się "Z lotu ptaka (1980-1991)" i zdaje sprawę z kilku moich dłuższych wędrówek po rozległej ziemi Imperium, jakie odbyłem w latach jego schyłku i ostatecznego rozpadu (ostatecznego w każdym razie w tej formie, w jakiej istniał do roku 1991). Podróże te odbywałem sam, omijając oficjalne instytucje i trasy, a szlak tych wypraw prowadził od Brześcia (granica b. ZSRR z Polską) do Magadanu nad Pacyfikiem i od Workuty za Kołem Polarnym do Termezu (granica a Afganistanem). W sumie jakieś 60 tysięcy kilometrów. Część III nazywa się "Ciąg dalszy trwa (1992-1993)" i jest to zbiór refleksji, uwag i notatek powstałych na marginesie moich podróży, rozmów i lektur. Ryszard Kapuściński
UKD:
94(47+57)"19" (047)
UWAGI:
Bibliogr. s. 359-[362].
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Pitcairn to skrawek lądu na Oceanie Spokojnym. Sześć razy do roku w pobliże wyspy podpływa statek, czasem zawija jacht, a mieszkańcy z tajemniczych powodów niechętnie patrzą na obcych. Angielski dziennikarz został deportowany, zanim zdążył zejść z pokładu. Pewna reporterka usłyszała: "Powiesimy cię, jeśli o nas źle napiszesz". Na forum internetowym zamieszczono post: "Kathy Marks powinna być zastrzelona". Maciej Wasielewski dostał się na wyspę, podając się za antropologa badajacego żeglarskie sagi. To co odkrył, okazało się jeszcze bardziej skomplikowane, niż przeczuwał...
UKD:
343.54
UWAGI:
Bibliogr. s. 165-[166].
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Czy świat składa się wyłącznie z tkanki racjonalnej? A może jego nieodłączną częścią są jednak duchy, mistycyzm, do którego dostęp mają tylko nieliczni - czarownicy czy szeptuchy? Jutro spadną gromy to opowieść, w której Bartosz Jastrzębski i Jędrzej Morawiecki mierzą się z mitem cudowności Podlasia. Czy jest ono faktycznie bramą, dziurką od klucza, przez którą widać Wschód, z jego tajemniczą duszą?
Jastrzębski z Morawieckim nie zanurzają się w podlaski mit. Stoją z boku i mit ten dekonstruują. Nie dla samego burzenia jednak, a po to, by dokopywać się do korzeni, istoty "podlaskiej duszy" w całej jej złożoności, w całym sztafażu Pogranicza. Nawiązując do literackiej tradycji rosyjskiego skazu, autorzy snują opowieść o małej ojczyźnie. A w niej właśnie - jak w kropliwody morze - widać wszystkich tych, którym przyszło żyć na krańcach świata. Bo zarówno dla ludzi podążających ze Wschodu, jak i z Zachodu, Podlasie jest końcem, a może... początkiem?
Fotografie Macieja Skawińskiego, które ilustruja ten podlaski skaz, są czymś więcej niż dopowiedzeniem historii. Są jedną z linii narracyjnych, opowieścią w opowieści, którą można czytać na różne sposoby.
UKD:
94(438).083 94(438).084 008 821.162.1-92
UWAGI:
Rozdział "Kosmici przyjdą po dziewiątej" ukazał się pierwotnie w czasopiśmie "Więź" nr 3 (653)/2013.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni