Kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością i. gromada porzuconych czworonogów. Będziesz śmiać się przez łzy! Bo Agnieszka Krakowiak-Kondracka jak nikt inny opowiada historie z życia wzięte. Dowiodła tego w "Jajku z niespodzianką" i "Cudzych jabłkach".Pieczołowicie wznoszony przez lata szklany zamek Baśki rozpadł się z dnia na dzień niczym domek z kart. Andrzej, którego przysięgała kochać w zdrowiu i w chorobie, na dobre i na złe, póki śmierć ich nie rozłączy, odszedł do innej. Z litości zostawił Baśce dom na prowincji (mieli tam, z dala od stolicy, zbudować swoje szczęścia), ale przywłaszczył sobie wspólnie tworzony przez ostatnie lata projekt architektoniczny. Nie oponowała, nie miała siły. Samotna kobieta z wielkiego miasta uwięziona na odludziu, bez pracy i dochodów... Z rozpaczy zaczęła przygarniać psy - obolałe, porzucone, niekochane. A one odwdzięczały się z nawiązką, poza jednym - choć bardzo próbowała, nie potrafiła zdobyć zaufania największego i najgroźniejszego z nich, Baszira. A jednak wciąż wierzyła, że wszystko się ułoży... Gdyby tylko nie wypadek i ta przeklęta złamana noga! Kto pomoże samotnej kobiecie na skraju bankructwa? Taka może liczyć co najwyżej na pomoc recydywisty! Kostek ma za sobą mroczną i tajemniczą przeszłość. Może właśnie dlatego jako jedyny potrafi zdobyć zaufanie Baszira? Czy uda mu się oswoić również Baśkę? Czy najzdolniejsza na roku pani architekt odzyska wiarę w siebie i zbuduje na nowo swoje "szklane gniazdo"?Od wydawcy:"A gdy się zejdą raz i drugi, kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością...", pisała Agnieszka Osiecka. I tak właśnie się dzieje w nowej powieści Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej. Autorka powieści "Zostań do rana" jak nikt potrafi opowiadać historie, które śmiało mogłyby stać się filmowymi scenariuszami. Baśka ma trzydzieści pięć lat, mieszka na głębokiej prowincji w Górach Świętokrzyskich, sama. Miało być inaczej - miłość, rodzina..., ale jej małżeństwo się rozpadło. Rozwód był bolesny, romans, w który wdał się mąż, boli do dziś. Trudno po tym wszystkim komukolwiek zaufać, nawet przyjaźnie jakoś się pourywały. Baśka swoje serce, czułość i czas poświęca bezpańskim, porzuconym psom. Przygarnia je i marzy o zorganizowaniu prawdziwego schroniska. Niestety, kiedy ulega wypadkowi, nie tylko nie jest w stanie zajmować się czworonożnymi podopiecznymi, ale i sama potrzebuje pomocy. Czy może na kogoś liczyć? Na mamę? Sympatycznego weterynarza, któremu wyraźnie się podoba? A może ponurego, mrukliwego mężczyznę, którego tajemnic nie zna, ale który zjawia się wtedy, gdy Baśka potrzebuje go najbardziej?Pełna namiętności, zaskakująca i wciągająca od pierwszej strony opowieść o miłości, zaufaniu i o tym, że życie potrafi zaskoczyć nawet tych, którzy porzucili już jakąkolwiek nadzieję na szczęście.