Czego poszukuje w Indonezji europejski podróżnik? Różnorodności? Nietrudno o nią w kraju, którego kultura stanowi mozaikę wpływów indyjskich, chińskich, muzułmańskich i europejskich. Ciekawych ludzi? Tych najłatwiej spotkać na Jawie — najbardziej zaludnionej, najlepiej zagospodarowanej wyspie Indonezji. Egzotyki? Spośród 17 tysięcy wysp zamieszkałych jest 6 tysięcy. Każda ma odrębną kulturę, inny język, inne zwyczaje, tradycję, historię. Ludzie żyją tutaj lokalnie, sprawami swojej wyspy, w sojuszu z przyrodą, w izolacji od całego świata, którym zbytnio się nie interesują. I nawet nie zdają sobie sprawy z tego, jak piękny jest ich kraj i ile fascynujących miejsc w sobie kryje.Indonezyjski archipelag można podziwiać bez końca. Od Jawy z więcej niż setką wulkanów, przez Bali z tysiącem świątyń, mroczny Lombok, Sulawesi, zwaną "wyspą Orchidei", dzikie Borneo, Komodo, która jest ojczyzną ostatnich smoków naszych czasów, aż po zamieszkiwaną niegdyś przez kanibali niebezpieczną Papuę Nową Gwineę... Kraj tysięcy wysp zadziwia, urzeka, a przede wszystkim jest nieprzewidywalny. Przyciąga jak magnes miłośników przygód szukających szczęścia w podróży oraz odskoczni od zachodniego stylu życia. Niemniej jednak powstaje pytanie, czy masowy napływ turystów — z ich technologią, procesami globalizacyjnymi i logiką — na te dziewicze tereny nie sprawi, że tradycyjne rytuały, obrzędy odprawiane na indonezyjskich wyspach znikną zupełnie?
UKD:
913(594) 929-051(438)"20"
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda zwyczajnie - dwoje młodych ludzi wybiera się na spotkanie z Australią i jej mieszkańcami. Jadą z Sydney do Melbourne, do Canberry, na Tasmanię, a potem w górę, przez Alice Springs do Darwin. Śpią w namiocie, myją się w wodospadach, zdychają z upału w bezludnym outbacku... Czyli przeżywają to, co zdecydowana większość podróżnych przeżywa w Australii. Co więc jest niezwykłego w tej wyprawie? Ano, to, że wybrali się na nią siedemnastoletnim samochodem. I to wcale nie terenowym... Samochodem, który u napotykanych tubylców wzbudzał wesołość albo szczere powątpiewanie. Auto dostarczało dodatkowych przygód i zapewniało kolejne, jakże oryginalne, punkty do zwiedzania - warsztaty samochodowe. Wreszcie gruchot, z pogiętą maską i piórami emu na dachu, przywiózł swoich właścicieli z powrotem do Sydney. A skąd te pióra?Ano, o tym już trzeba przeczytać w książce.Wojciech Cejrowski
UKD:
913(94):929 Dmochowska B.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
"Bajkał tam i z powrotem" to opowieść o podróży. O tym, jak grupa młodych ludzi (czwórka archeologów i jedna graficzka) wybrała się autostopem nad Bajkał. Plan był prosty: przejechać Ukrainę, zobaczyć Moskwę i Petersburg, skoczyć na chwilę do Karelii, potem nad Bajkał, w drodze powrotnej zahaczyć o Ałtaj, a później już przez Kaukaz do Gruzji, stamtąd do Turcji, szybki rajd przez Europę południową i triumfalny powrót do kraju przez Rysy. Prawie się udało, chociaż w praktyce wyglądało to nieco inaczej.. Dwadzieścia jeden tysięcy kilometrów różnymi środkami transportu, głównie autostopem. Tysiące spotkań, setki pięknych miejsc i parę brzydkich, kilka zniszczonych butów. Projekt: "Jak zostać władcą świata - teoria i praktyka", zainspirowany dawnymi imperiami i azjatyckimi koczownikami. Pięć miesięcy w drodze. Początkowo chodziło o archeologię i pomniki wielkiej historii. Z czasem okazało się, że tym, co ma największą wartość, są po prostu spotkani ludzie i ich historie. Gdyby nie oni, nie byłoby tej książki, a podróżowanie jako takie w ogóle nie miałoby sensu.To nie jest reportaż o Rosji i krajach Europy Wschodniej, ale zapis wrażeń z podróży nad Bajkał i z powrotem. Wynika z niego, że. statystycznie świat jest dobry. Przez pięć miesięcy młodzi podróżnicy mogli zginąć kilka razy - rozjechani przez pijanych kierowców, zamordowani przez miejscowych bandytów w przydrożnych krzakach, zagryzieni przez psy, czy przysypani przez ruiny, pod którymi beztrosko rozbili namiot. Tymczasem przydarzyły im się tylko cztery nieprzyjemne sytuacje (z których i tak wyszli cało). Sytuacji pozytywnych, gdy ktoś ich podwiózł, przenocował, nakarmił, wskazał drogę czy zwyczajnie powiedział dobre słowo, nie dałoby się zliczyć. Mimo rozbojów, gwałtów i szalejącej nienawiści, o których trąbią media, wciąż są ludzie, którzy widząc spragnionego człowieka, zamiast go pobić i zabrać mu aparat, podadzą butelkę wody. Czasem trzeba pojechać na koniec świata, żeby się o tym przekonać.
UKD:
913(47+57:28) 929-051(438)"20"
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Rio Negro to największa na świecie rzeka o ciemnej wodzie i jeden z największych dopływów Amazonki. Przepłynęłam ją całą - w łódce, motorówką z czterema żołnierzami i jedną małpą, w indiańskim czółnie i na wojskowym statku.Samotna wyprawa przez dżunglę amazońską - od rzeki Orinoko w Wenezueli, przez Rio Negro aż do Amazonki w Brazylii.
UKD:
913(8) 929 Pawlikowska B.
UWAGI:
Bibliogr.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
W książce "Blondynka nad Gangesem" Beata Pawlikowska przekonuje, że Indie są trudne do zrozumienia i opisania, przez co są wyjątkowe. To świetna szkoła nie tylko podróżowania, ale i życia, która uczy nowego sposobu myślenia, tolerancji i szacunku do tego, co nieznane.Beata Pawlikowska zawsze podróżuje z aparatem fotograficznym, kamerą i notatnikiem. Podczas wyprawy do Indii, na kilku tysiącach zdjęć i kilkunastu filmach udokumentowała otaczającą ją codzienność. Dzięki nowoczesnej technologii powstały wirtualne galerie najlepszych fotografii i dodatkowych materiałów wideo, które przeniosą czytelnika w świat opisany w książce. Te specjalnie przygotowane materiały multimedialne można obejrzeć dzięki aplikacji Tap2C.
UKD:
913(540):929 Pawlikowska B.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Tak o Dubaju nie pisał jeszcze nikt!Pełen sprzeczności Dubaj od lat intensywnie przykuwa uwagę świata. Dla jednych jest synonimem niewyobrażalnego bogactwa i rozmachu, obietnicą luksusowych wakacji w stylu "Baśni z tysiąca i jednej nocy", dla innych pozbawionym charakteru miastem będącym wyrazem megalomańskich ambicji szejka Muhammada ibn Raszid Al Maktuma. Uważa się, że bogactwo Dubaju pochodzi ze złóż ropy naftowej, ale rzeczywistym jego źródłem są turystyka, finanse, transport lotniczy i przede wszystkim ogromne inwestycje w najszybciej rozwijający się rynek nieruchomości na świecie.Jaki naprawdę jest Dubaj? Czego nie widzą turyści? Czy zadłużonemu na ponad 100 miliardów dolarów miastu nie należałoby się wreszcie krytycznie przyjrzeć? - z takimi pytaniami mierzy się Jacek Pałkiewicz w swojej najnowszej książce. Bo przecież to miasto, jak każda tego typu metropolia na świecie, ma drugą stronę medalu. Powiedzmy sobie szczerze - dość kłopotliwą dla władz. Wystarczy tylko dotrzeć na jego przedmieścia, żeby odkryć przerażające getta, zamieszkane przez setki tysięcy Hindusów i Pakistańczyków, których rękoma wybudowano na pustyni ten sięgający nieba arabski Manhattan. Pozbawieni paszportów i nędznie wynagradzani za swoją ciężką pracę każdego dnia walczą tu o przetrwanie, wierząc, że taki jest ich los. Poznawszy ich historie, trudniej zachwycić się dubajskim emiratem. Już nie da się swobodnie odpocząć wśród milionów ton betonu i szkła, przestają fascynować oferty najwspanialszych hoteli, sklepów i restauracji, nie budzi już podziwu wyścig w kierunku nieokiełznanego luksusu. Dubaj zaczyna po prostu uwierać.
UKD:
316.728(536.2) 913(536.2) 929-051(438)"20"
UWAGI:
Bibliogr.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska - opowieść bardzo kulturalna z satyrycznym zacięciem - wzięła się z miłości Autorki do jednego z najpiękniejszych zakątków na świecie - Gruzji. Decyzja o jej napisaniu zapadła równo dwadzieścia pięć lat po tym, jak po raz pierwszy "tanecznie" tam zawitała.W pierwszej, bardzo osobistej części spoglądamy na Gruzję oczami zauroczonej nią Autorki. Znajdziemy tu wzruszającą historię jej pierwszej miłości, magię tańca kartuli i przygody związane z realizacją filmu Tańcząca z Gruzją.Część druga to wielka biesiada - supra, na którą Kasia Pakosińska zaprosiła Gruzinów. Przy stole zastawionym gruzińskimi przysmakami toczą się rozmowy, przeplatane toastami, anegdotami i wspomnieniami.
UKD:
929 Pakosińska K.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Jest to opowieść o pierwszej wielkiej wyprawie Danuty i Tomasza. W ciągu dziewięciu miesięcy przemierzyli Litwę, Rosję, Mongolię, Chiny z Tybetem, Nepal, Indie, Tajlandię, Kambodżę, Malezję i Singapur. Koleją, autobusem, samolotem, autostopem, motorem, rowerem, łódką, rikszą, tuk-tukiem, na koniu, na wielbłądzie i piechotą. Zabłądzili w syberyjskiej tajdze, zamieć śnieżna uwięziła ich nad tybetańskim jeziorem Namtso, po Himalajach gonili skradzione okulary, w Indiach walczyli z chorobami, a w malezyjskiej dżungli z pijawkami. Jednak każdego dnia z uśmiechem spełniali swoje marzenia o pięknej podróży, której celem były INDOCHINY.
UKD:
913(5-12)
UWAGI:
Mapy na wyklejkach.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Szymon Hołownia o polskim Kościele napisał już chyba wszystko. Teraz postanowił więc sprawdzić, gdzie bije obecnie puls chrześcijaństwa, jak wygląda ono w różnych częściach świata i czego możemy się nauczyć od ludzi, którzy tam żyją. Z każdej z licznych podróży przywiózł pamiątki - zarówno te duchowe, jak i materialne - które go zaskoczyły.Trasa podróży jest imponująca - Turkmenistan, Zambia, Papua-Nowa Gwinea, Honduras, Filipiny, Australia, Kanada, Francja, Bhutan, Szkocja, Salwador, USA i Azory. W tych miejscach można spotkać biskupów pilotujących śmigłowce, kapelanów US Navy, ludzi, którym chce się tłumaczyć Pismo Święte dla plemion liczących 1000 osób albo poświęcić życie dzieciom chorym na AIDS. Pozornie różni nas od nich wszystko, naprawdę - łączą rzeczy najważniejsze.Wraz z autorem odbywamy podróż po świecie w ciągu 24 godzin, a każdej godzinie odpowiada inne miejsce i doświadczenie. Dzięki elementom reportażu poznajemy bliżej kolejne kraje, a poprzez rozmowy ludzi, których spotkał autor.Ta książka uświadamia nam, że Kościół nigdy nie śpi, a chrześcijaństwo naprawdę rozprzestrzeniło się na cały świat.
UKD:
27
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Syberię pokochałem za jej bezkres, niepowtarzalny urok krajobrazów i gościnę, której doświadczy każdy, kto lubi ludzi. Ta kraina przez Polaków bywa często nazywana "nieludzką ziemią". Ale dla dzisiejszych mieszkańców tej największej geograficznie i najbogatszej części Rosji Syberia jest domem i miejscem normalnego życia. Żeby to zrozumieć, trzeba tam pojechać i trochę pobyć ze współczesnymi Sybirakami. Pójść z nimi do bani, pojechać na rybałkę, przypomnieć sobie język, pośpiewać rosyjskie pieśni, a czasem napić się wódki. Kiedy niedawno znajomy zapytał mnie: "Co cię na tę Syberię tak ciągnie?", nie umiałem szybko i jednoznacznie odpowiedzieć. W ciągu ostatnich kilku lat bywam tam co najmniej dwa razy w roku i wciąż odnajduję nowe miejsca, a swoista surowość i czasem jakieś prozaiczne utrudnienia wcale mnie do tych podróży nie zniechęcają. Przeciwnie, nadal mam ochotę kolejny raz tam pojechać. [Od Autora]
UKD:
929-051(438)"20"
UWAGI:
Bibliogr. s. 301-[302].
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni