Dyktował trendyUstalał kanony pięknaTo on stworzył nowoczesną kobietęZ jego usług korzystały wszystkie wytwórnie filmowe i największe sławy Hollywood: Marlene Dietrich, Elizabeth Taylor, Ingrid Bergman, a nawet John Wayne.Zanim Rudolf Valentino stał się bożyszczem kobiet, uważano, że ma zbyt ciemną cerę, by występować w kinie. Pewnie nigdy nie stałby się światową gwiazdą, gdyby nie specjalny puder, który wynalazł dla niego Max Factor.To Max ufarbował na rudo słynne loki Rity Hayworth, które natychmiast stały się nieodłącznym elementem jej wizerunku.Tylko on umiał poradzić sobie z charakterkiem kapryśnej Poli Negri, gdy egzotyczna piękność z Polski przyjechała na podbój Hollywood.I przede wszystkim to właśnie dzięki niemu kosmetyki stosowane dotąd wyłącznie przez gwiazdy ekranu stały się dostępne dla wszystkich kobiet.Urodził się w Łodzi. Już w wieku kilkunastu lat pracował w zakładzie słynnego berlińskiego stylisty. Potem trafił do Rosji, gdzie o jego radę zabiegali artyści Moskiewskiej Opery i dygnitarze carskiego dworu. Jednak i to mu nie wystarczało - wkrótce wyruszył do Ameryki, na podbój Fabryki Snów.
UKD:
687.5
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
Szczęście bywa kapryśne. Co zrobisz, by zatrzymać je na dłużej?Maria, energiczna trzydziestolatka pracująca w dużej firmie kosmetycznej Eliksir, ani na chwilę nie zwalnia tempa. Po powrocie ze służbowego wyjazdu do Kijowa jest już niemal pewna, że w końcu znalazła mężczyznę, z którym chce stworzyć poważny związek. Mikołaj, oczarowany Marią od pierwszego spotkania, nieustannie stara się udowodnić, jak bardzo mu na niej zależy. Tymczasem w firmie sporo się dzieje. Większość udziałów przejmuje tajemniczy fundusz inwestycyjny, a pomysł wprowadzenia na rynek nowej marki kosmetycznej wydaje się Marii równie intrygujący, co ryzykowny. Czy uda jej się pogodzić ambitne plany zawodowe z życiem osobistym? I czy miłość może iść w parze z karierą?Ale ja jestem szczęśliwa. Podczas kolacji odliczałam godziny do spotkania z Mikołajem. Wyjadę wcześniej na lotnisko, żeby się nie spóźnić. Lepiej będzie, jak ja poczekam parę minut, niż żeby on siedział zrezygnowany na środku hali przylotów.Wyobrażam sobie tę scenę: siedzi facet na czarnej, plastikowej walizce w dobrze skrojonym płaszczu, w ręku trzyma pokrowiec z marynarkami i koszulami, a obok leży torba z laptopem. Słaby widok. Chociaż ja bym takiemu chętnie zaproponowała pomoc. Dlatego nie mogę się spóźnić, żeby nie znalazła się jakaś wolontariuszka.Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
UKD:
821.162.1-3
UWAGI:
Na okładce: Polska wersja książki "Diabeł ubiera sie u Prady".
DOSTĘPNOŚĆ:
Została wypożyczona Pozycję można wypożyczyć na 30 dni
WYPOŻYCZYŁ:
Nr karty: 000944 od dnia:2020-12-11 Wypożyczona, do dnia: 2021-02-09