Geniusz Stanisława Barańczaka przyprawia o zawrót głowy, a raczej o. zawrót języka! "Pegaz zdębiał" - zbiór purenonsensowych, wściekle pomysłowych i nieodparcie śmiesznych tekstów, głównie stworzonych w wymyślonych przez autora i skrzętnie opisanych gatunkach - jest tego wyjątkowym przykładem. Po wydaniu tej legendarnej już książki Barańczak pisał dalej w sobie tylko właściwym, błyskawicznym tempie. Joanna Szczęsna, przyjaciółka poety i doskonała znawczyni tematu, uzupełniła to wydanie, dołączając nie tylko nowe rozdziały, ale także wzbogaciła już istniejące o rozproszone, czasem nigdy niedrukowane perełki inwencji i humoru oraz anegdoty. "Pegaz" dostał jeszcze szerszych i bardziej olśniewających skrzydeł, na których fruniemy bez końca po oceanie nonsensu, pomiędzy alfabetonami, obleśnikami, onanagramami, czy turystychami, dzięki którym możemy wysłać znajomym odpowiednią pocztówkę z wakacji. Na dźwięk nazwiska Barańczaka drży każdy spolszczacz, przekładaka, grafotranslator i łżetłumacz, i gryzpiórków cały tłum. Acz gdyby nie drżenie to - ponury byłby dziś los literatury, którą w niezdarne swe obroty wzięłyby były przeciętnoty. Dalsze gdybanie - innym razem. Tymczasem - raczmy się "Pegazem"! Michał Rusinek
UKD:
82.0-1 821.162.1-17 821.162.1-84
UWAGI:
Indeksy.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni