Kiedy w sierpniową sobotę 1980 roku zadowoleni z podwyżki robotnicy zakończyli strajk i chcieli wyjść ze Stoczni Gdańskiej, to one zamknęły bramy, tym samym rozpoczynając strajk solidarnościowy. Podobno na murze stoczni wisiał transparent z napisem: "Kobiety nie przeszkadzajcie nam, my walczymy o Polskę".
One odważyły się przeszkodzić.
Miały przed sobą najlepsze lata życia. Młode kobiety, które zamiast spokoju i stabilizacji wybrały bunt. Próbowano niszczyć ich małżeństwa. Straszono, że nie pójdą na współpracę z bezpieką, ich dzieci traną do domu dziecka, albo spotka je nieszczęśliwy wypadek. Proponowano wyjazd z kraju W zamian za zaprzestanie działalności szkodzącej systemowi. Nie przestały.
Nie milkną spory na temat marszałka Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego i innych postaci z polskiego życia publicznego. Nie ma ciszy nad trumną płk. Ryszarda Kuklińskiego, o którą apelowano już dawno. Od ponad 30 lat trwają różnorodne dyskusje na jego temat, włącznie z takimi, w których jego czyn ocenia się jako dezercję i ewidentną zdradę. Czyni się też z niego bohatera narodowego, który dzięki swej działalności szpiegowskiej uratował Polskę i całą Europę, a nawet świat przed atomową apokalipsą. Przeszedł on do grona osób publicznych znanych zarówno w kraju jak i za granicą. Nie można się oprzeć wrażeniu, że wokół pułkownika tworzy się wiele legend i mitów odbiegających od rzeczywistości. W budowanej legendzie tej postaci widać wiele przeciwstawnych interpretacji. W jego życiu były takie okresy, kiedy na materiałach go kompromitujących mógł być skutecznie pozyskany do współpracy przez polskie służby specjalne, a także służby innych państw. Pełnej prawdy o nim pewno nigdy się nie dowiemy. Służby specjalne każdego państwa chronią do końca swoje najważniejsze tajemnice.
UKD:
327.84(73) 355.40(73) 94(438).083
UWAGI:
Bibliogr. s. 279-282. Indeks.
DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny jest 1 egzemplarz. Pozycję można wypożyczyć na 30 dni